Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'power bank' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Kategoria Główna
    • Regulamin Forum - zasady korzystania
    • Kształt forum - dyskusja, propozycje, opinie.
    • FOTO GALERIA - TP-Link w twojej sieci
    • CONNECTED nr 4/2016 (13) - NOWY NUMER
  • TP-LINK Forum
    • ADSL, DSL, LTE, PLC, USB - jaki model TP-Linka kupić?
    • BAZAR - kupię sprzedam
    • DOMOWE SIECI KOMPUTEROWE
    • PORADNIKI - FAQ - KONFIGURACJA
    • FIRMWARE
    • NOWOŚCI
    • NEFFOS - wsparcie techniczne
    • OPINIE UŻYTKOWNIKÓW / OPINIE EKSPERTÓW
    • POGOTOWIE KONFIGURACYJNE TP-LINK
    • ZAUFANY DYSTRYBUTOR - SPRZEDAWCA TP-LINKa
  • TP-Link rozwiązania SOHO - katalog
    • Urządzenia bezprzewodowe - standard AD
    • Urządzenia bezprzewodowe - standard AC
    • Urządzenia bezprzewodowe Dual Band
    • Urządzenia bezprzewodowe - standard N, 300Mb/s
    • Urządzenia bezprzewodowe - standard N, 150Mb/s
    • Urządzenia ADSL
    • Wzmacniacze sygnału
    • Karty bezprzewodowe
    • Routery 3G/4G/LTE
    • Modemy 3G
    • Przełączniki SOHO - niezarządzalne
    • Transmitery sieciowe PLC
    • Kamery IP Cloud
    • Serwery druku
    • Anteny i akcesoria
    • Karty przewodowe
    • Wycofane z produkcji
  • TP-Link rozwiązania SMB - katalog
    • Katalog produktów SMB 2013
    • Katalog produktów SMB 2015
  • TP-Link alternatywne oprogramowanie
    • Kto i gdzie tworzy alternatywne oprogramowanie
    • Aktualny firmware Gargoyle, LEDE, DD-WRT, OpenWRT, Luci,
    • FAQ - alternatywne oprogramowanie
    • Pogotowie konfiguracyjne - alternatywne oprogramowanie
  • Sieci komputerowe, internet
    • FAQ - sieci komputerowe
    • Konfiguracja popularnych urządzeń sieciowych
    • Routery innych producentów
  • Inne dyskusje
    • Hydepark

Grupa podstawowa


AIM


MSN


Strona URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Gadu-Gadu


Lokalizacja:


Zainteresowania


O mnie

Znaleziono 4 wyniki

  1. Energii nigdy nie jest za dużo. Problem w tym, że w przypadku jej nadmiaru, część zasobów zwyczajnie się marnuje. Można naturalnie takiemu stanu rzeczy przeciwdziałać próbując zmagazynować energię w jakimś obiekcie tak, by można ją było wykorzystać w późniejszym czasie, gdy zajdzie taka potrzeba. Większość sprzętów elektronicznych, takich jak smartfony, tablety czy nawet przenośne routery WiFi, posiada wbudowane baterie, które mają na celu umożliwić im działanie, gdy zostaną one odcięte od stałego źródła zasilania. Niemniej jednak, akumulator w takich urządzeniach zwykle nie wystarcza na długo, choć generalnie jego zużycie zależy od sposobu użytkowania. Dlatego też można pokusić się o zakupienie dodatkowych baterii zdolnych zmagazynować energię w większym stopniu niż samo urządzenie, które wymaga zasilania. Mowa oczywiście o power bankach, które cenowo nie są zbyt wygórowane, a w krytycznych sytuacjach są wręcz niezastąpione. W tym artykule rzucimy sobie okiem na power bank TL-PBG6700 od TP-LINK. Zawartość opakowania TL-PBG6700 No to zacznijmy może od samych fotek obrazujących pudełko i jego zawartość. W zasadzie to co się rzuca w oczy na samym początku, to fakt, że to urządzenie nie jest zbytnio dużych rozmiarów (97x45x25 mm, dł/sz/gr) ale trochę waży, bo około 140 gram. No i oczywiście na plus można mu zaliczyć wygląd, a konkretnie kolorystykę, bo ja niezbyt przepadam za urządzeniami w kolorze białym. Niżej są jeszcze fotki samego power banku TL-PBG6700 pokazujące jego detale: Jak widać wyżej, na obudowie mamy jeden przycisk Power, przy pomocy którego jesteśmy w stanie podejrzeć aktualny stan rozładowania akumulatora. Po przyciśnięciu tego przycisku zapalą nam się białe diody. Im więcej diod się zapali, tym pełniejsza jest bateria. Mamy co prawda 4 diody ale współczynnik naładowania akumulatora procentowo przedstawia się mniej więcej tak: 100-75 - 4 diody, 75-50 - 3 diody, 25-50 - 2 diody, 25-10 1 dioda, no i po niżej 10 ta jedna dioda będzie nam migać. Do zestawu jest także dołączony standardowy przewód mikro USB: Specyfikacja TL-PBG6700 Na stronie TP-LINK możemy wyczytać, że litowo-jonowe ogniwa zastosowane w TL-PBG6700 pochodzą od LG. Ktoś się orientuje co dokładnie siedzi wewnątrz tego power banku? Tak czy inaczej na obudowie możemy wyczytać, że ten akumulator ma deklarowaną pojemność 6700 mAh. W zasadzie jest to wartość nawet dość optymalna w stosunku do zachowanych rozmiarów i wagi, choć zawsze mogłoby być lepiej zarówno pod względem pojemności jak i fizycznych gabarytów. To co najbardziej cieszy w przypadku TL-PBG6700, to fakt zwiększa mu mocy zarówno wejściowej jak i wyjściowej (2,4A/5V). Standardowo prąd ładowania power banków wynosi zwykle 1A, a przez jego zwiększenie i zaimplementowanie technologi szybkiego i inteligentnego ładowania, proces napełnienia tego urządzenia energią jest znacznie krótszy. Prąd ładowania w przypadku TL-PBG6700 wynosi 2,4 A, no i można powiedzieć, że na mojej ładowarce 3,1A faktyczna wartość oscyluje w granicach 2,40 A - 2,65A, choć częściej 2,40A. TP-LINK deklaruje zachowanie oryginalnej pojemności TL-PBG6700 przez około 500 cykli ładowania tego urządzenia. Niemniej jednak, dokładnie nie wiem jak jest liczony taki cykl, bo zapewne zdajemy sobie wszyscy sprawę, że takie akumulatory litowo-jonowe cechują się inną żywotnością w zależności od tego czy je ładujemy/rozładujemy w pełni, czy też będziemy wykorzystywać je w widełkach 30% - 90%. Także, nie wiem do czego ta wartość 500 się odnosi. Pojemność TL-PBG6700 Ilość zgromadzonej energii w TL-PBG6700 jest nieco niższa niż faktycznie można zakładać po oznaczeniu czy deklarowanych przez producenta wartościach. Sprawdziłem bowiem czy da radę mojego smartfona Neffos C5 MAX, który ma baterię 3045 mAh, podładować bez większego problemu dwukrotnie. Okazało się, że nie dało rady. Sumaryczna wartość procentów wyniosła jakieś 136 punków. Generalnie ładowałem smartfona dwa razy. Pierwszy cykl od 1% - 77%, a drugi od 29% do 89%. Daje to zatem 76+60, czyli 136%. Ilość przesłanej energii to około 136%*3045=4141.2 mAh, czyli około 61-62% faktycznej pojemności power banku. Potwierdza to regułę 60% deklarowanej przez producenta pojemności. Można naturalnie policzyć w drugą stronę, tj. 6700 mAh (pojemność power banku) * 3,6V (standardowe napięcie ogniw) daje nam 24120 mWh energii. Na wyjściu power banku ma być napięcie rzędu 5V (bo to port USB). Zatem 24120 mWh / 5V = 4824 mAh. No i od tej wartości trzeba odjąć jeszcze straty spowodowane przez sprawność energetyczną, która zwykle jest na poziomie 90%, czyli 10% z powyższej wartości odejmujemy, co daje nam wartość 4341 mAh. Wartość jest mniej więcej porównywalna z tym co wyszło wyżej, a ewentualna nadwyżka 200 mAh spowodowana jest niedokładnym pomiarem stanu baterii w telefonie. Według TP-LINK, power bank TL-PBG6700 można naładować od 0% do 100% w około 2 godziny i 40 minut. Z moich obserwacji wynika, że ten czas wynosi około 3 godzin i 10 minut. Przyglądając się wskazaniom wyświetlacza mojego miernika mogę dodać jeszcze, że przez około dwie pierwsze godziny, power bank pobierał w zasadzie te 2,4A - 2,6A. Niemniej jednak po upływie tego czasu do końca procesu ładowania, ta wartość stopniowo malała i generalnie i tak około 40 minut przed zakończeniem tego procesu, urządzenie pobierało już niespełna 1A, no i tak co 5 minut ubywało kolejne 0,1A. Zabezpieczenia W każdym szanującym się power banku nie może zabraknąć ochrony przed czynnikami niepożądanymi. TL-PBG6700 posiada szereg zabezpieczeń, które chronią go przed zwarciami, przepięciami, przetężeniami elektrycznymi, nadmiernymi ładowaniami i rozładowywaniami, oraz przed przegrzaniem. Mamy zatem pewność, że użytkowanie tego urządzenia będzie bezpieczne. Warto dodać, że ten power bank podczas procesu ładowania prądem 2,4A trochę się grzeje. Po około 1,5 godziny obudowa już jest dość ciepła. Biorąc pod uwagę fakt zastosowanych zabezpieczeń termicznych, trzeba uważać, by nie ładować tego urządzenia w pobliżu źródeł ciepła, bo jest wielce prawdopodobne, że mechanizm bezpieczeństwa zadziała i uniemożliwi proces ładowania. Innym rozwiązaniem jest naturalnie ładowanie power banku prądem 1A czy 0,5A ale taki zabieg z kolei znacząco wydłuży proces ładowania. Można również pokusić się o zakup małego wiatraczka, który będzie chłodził zarówno ładowarkę jak i sam power bank. Podsumowanie Może i power bank TL-PBG6700 nie ma tych obiecanych 6700 mAh ale jakby nie patrzeć 4141 mAh to całkiem sporo. Dobrze też, że nie trzeba czekać pół dnia, by taki akumulator naładować. No i chyba najważniejsza zaleta tego banku energetycznego, to fakt bardzo szybkiego oddawania energii ładowanym urządzeniom. Ten mój smartfon Neffos C5 MAX na tej dołączonej do zestawu ładowarce, ładuje się około 4 godzin. A w przypadku tego power banku, do 77% naładował się w około 1,5 godziny.
  2. Nowsze technologie wymagają do działania energii elektrycznej. Ta z kolei musi być dostarczana danemu urządzeniu na bieżąco, by było ono w stanie w ogóle funkcjonować i realizować swoje zadanie. Niemniej jednak, od już dłuższego czasu specyfikacja otaczającej nas rzeczywistości wymaga od naszych urządzeń, by potrafiły one gromadzić w sobie jakiś zapas energii i pracować nawet nie będąc podłączone do stałego źródła zasilania. Dlatego też nasze smartfony, tablety, mp3player'y i innego tego typu sprzęty elektroniczne mają wbudowany mniej lub bardziej pojemny akumulator. Tak czy inaczej, ta pojemność jest skończona i zwykle wystarcza na kilka dni, najwyżej tydzień pracy, np. naszego telefonu. Dlatego też w pewnych okolicznościach dobrze jest mieć zapas energii zgromadzony w jakimś power banku. Na rynku jest cała masa takich banków energetycznych i różnią się one pod względem parametrów. W tym artykule rzucimy sobie okiem na bank energii TL-PB2600 od TP-LINK. Zawartość opakowania TL-PB2600 Poniżej znajdują się fotki opakowania power banku TL-PB2600 oraz jego całej zawartości. Samo urządzenie jest dość niewielkich rozmiarów (94x26x26 mm) i waży zaledwie 70 gram. Tak wygląda TL-PB2600 z bliska: Jak widzimy wyżej, TL-PB2600 ma na przednim panelu standardowy port USB 2.0 oraz port mikro USB. Drugi z tych portów służy do ładowania power banku, a do pierwszego podłączamy ładowane urządzenie. Zarówno sam power bank, jak i urządzenie podpięte do niego mogą być ładowane maksymalnie natężeniem 1A przy 5V. Gdy power bank jest podłączony pod ładowarkę, nie da rady z niego ładować innego urządzenia. Niektóre power banki oferują tego typu funkcjonalność ale nie jest zalecane korzystanie z tej opcji. Jak widzieliśmy wyżej, na spodniej części obudowy power banku jest informacja, że to urządzenie na wejściu może pobierać maksymalnie 1A. I faktycznie pobór prądu przez to urządzenie podczas jego ładowania w stanie kompletnego rozładowania oscyluje w granicach 1A (ładowarka 3,1A). Naturalnie im pełniejsza bateria, tym wartość natężenia prądu spada do 0. By naładować ten TL-PB2600 od 0% do 100% potrzebny jest czas około 2,5 godziny. Na boku obudowy jest przycisk, przy pomocy którego możemy sprawdzić stan rozładowania akumulatora. Sygnalizuje go widoczna niżej dioda. Gdy akumulator jest pełen, to wtedy dioda się świeci ciągle przez okres kilku sekund. Jeśli akumulator jest na wyczerpaniu, to wtedy dioda będzie migać. Do zestawu został także dołączony przewód mikro USB. W zestawie nie ma natomiast ładowarki. Może to i dobrze, bo tylko by podbiła cenę samego power banku, a i tak raczej każdy z nas ma już kilka takich ładowarek USB. Sprawność TL-PB2600 Chciałem sobie sprawdzić w jakim stopniu TL-PB2600 jest w stanie podładować mojego smartfona Neffos C5 MAX. Prawdę mówiąc, to jestem nieco zawiedziony, bo procent na ikonce baterii wskazał trochę ponad połowę, a konkretnie wartość 54. Ten smartfon ma baterię o pojemności około 3045 mAh, zatem energia, która została przekazana z banku do telefonu jest na poziomie 1644 mAh. To nie za dużo skoro TL-PB2600 miał mieć 2600 mAh i nieco więcej powinno w tego smartfona wejść. Chyba, że te cyferki na opakowaniu ponownie nijak się mają do faktycznych właściwości urządzeń. Szukając informacji na temat tak drastycznie niskiej wartości przetransferowanej energii w stosunku do tego co jest napisane na opakowaniu, natrafiłem na kilka ciekawych informacji. Przede wszystkim, ogniwa power banków (nie tylko tego ale generalnie wszystkich) mają napięcia rzędu 3,6-3,7V, a jak wiadomo, na wyjściu takiego urządzenia mamy mieć 5V, czyli tyle ile w standardzie ma zwykły port USB. Można zatem prosto wyliczyć, że 2600 mAh * 3,6V daje nam zgromadzoną energię na poziomie 9360 mWh. Jeśli teraz będziemy taki power bank rozładowywać napięciem 5V, to 9360 mWh / 5V da nam wartość 1872 mAh. To i tak jest więcej niż zostało przesłane do smartfona w procesie ładowania. Okazuje się jeszcze, że do strat trzeba także doliczyć wydajność energetyczną urządzenia, która dla TL-PB2600 wynosi według TP-LINK około 90%. Zatem 1872 mAh * 90% daje nam około 1684 mAh i zakładając niewielki błąd pomiarowy i lekkie odchyły od niektórych wartości, można przyjąć, że ten power bank potrafi zgromadzić jakieś 1650 mAh, a nie 2600 mAh energii. Generalnie to obowiązuje zasada przyjmowania 60% wartości tego co zostało napisane na opakowaniu. Mi tutaj wyszło około 63%. Zabezpieczenia TP-PB2600 Jak można wyczytać na stronie TP-LINK, power bank TP-PB2600 jest wyposażony w kilka zabezpieczeń i są to zabezpieczenia przed spięciami, przepięciami, przetężeniami, przeładowaniami, wyładowaniami i przegrzewaniem. Zabezpieczenia przed przeładowaniem i zbytnim wyładowaniem akumulatora mają na celu wpłynąć na żywotność jak i zdolność magazynowania energii przez to urządzenie. Z kolei zabezpieczenie przed przegrzewaniem ma na celu kontrolować temperaturę ogniw power banku, tak by nam one nie wybuchły w trakcie procesu ładowania. Podsumowanie Power bank TP-PB2600 nie należy do najpojemniejszych banków energii. Nie naładujemy nim zbytnio smartfona do pełna, no może za wyjątkiem tych modeli, które mają baterię o pojemności w granicach 1600 mAh. Niemniej jednak, należy też pamiętać, że smartfony nie są jedynymi urządzeniami, które wymagają ładowania i posiadają przy tym nieco mniej pojemne akumulatory. Nawet jeśli nie dysponujemy takim sprzętem, to w krytycznych sytuacjach podładowanie telefonu do 50% może okazać się zbawienne, a biorąc pod uwagę niewielkie wymiary TP-PB2600, można go schować praktycznie wszędzie tak, by czekał na tego typu podbramkową sytuację.
  3. Chciałem zobaczyć jak wygląda ładowanie smartfona Neffos C5 z innego źródła niż z gniazdka za sprawą tej dołączonej do zestawu ładowarki. Na niej proces ładowania działa bez problemu ale ona ma 5V/1A. Ja mam nieco mocniejszą ładowarkę bo 5V/2A i 5V/2.1A. Na obu z nich ładowanie działa bez problemu. Przetestowałem też porty ładujące w HUB'ie USB UH720 z podłączonym zasilaczem. Tu też działa ładowanie smarfona. Podpiąłem nawet Neffos'a do mojego lapka z USB 2.0 i też daje radę ładować. Natomiast, gdy podłączam Neffos'a pod power bank TL-PB10400 , to się zaczynają problemy. Objawy są takie jakby co dwie sekundy coś odcinało zasilanie i smartfon traci połączenie. W efekcie jest przerywany proces ładowania. Po paru sekundach następuje podłączenie i po kilku następnych zostaje ono przerwane i tak cały czas. Nie ma znaczenia czy próbuję ładować z gniazda 2A czy 1A na power banku. Sam power bank jest naładowany w pełni. Co może być przyczyną takiego stanu rzeczy i czy da radę jakoś naładować Neffos'a z tego power banku?
  4. Technologie mobilne rozwijają się bardzo szybko. Dziś już praktycznie każdy z nas ma jakiś smartfon, tablet czy mp3player. Wszystkie te urządzenia wymagają do pracy energii, którą zwykliśmy pozyskiwać z sieci energetycznej. Niemniej jednak, mobilność oznacza również ograniczony dostęp do źródeł zasilania. Przebywając gdzieś w dziczy poza obszarem cywilizacji trzeba mieć na względzie alternatywne źródło energii, której tak bardzo potrzebują nasze urządzenia. Niekoniecznie musimy znajdować się w położeniu Mad Max'a ale zasada działania jest bardzo podobna, tj. dorwać się do źródła energii, zgromadzić jej jak najwięcej i korzystać z niej w przypadku "trudnych czasów". Zapasy energii możemy gromadzić w akumulatorach konkretnych urządzeń, choć te są zwykle niewielkiej pojemności, przez co nie wystarczą nam na długo. Alternatywą są zaś power banki, które potrafią przechować znaczne ilości energii. W tym wpisie obadamy sobie bank energii od TP-LINK'a, a konkretnie będzie to model TL-PB10400 o pojemności 10400 mAh. Zawartość pudełka Pudełko jest dość spore ale sam TL-PB10400 jest trochę mniejszy niż pudełko może sugerować. Faktyczne wymiary power banku to około 88.8 x 44.3 x 44.3 mm. Jest też on dość ciężki i waży około 250 gram. Nie chcielibyśmy go zatem upuścić z większej wysokości na twarde podłoże. Taka sytuacja definitywnie by zakończyła żywot tego urządzenia. Odkładając na bok aspekty wymiarowo-wagowe, zobaczmy jak się prezentuje to urządzenie. To duże biało-niebieskie urządzenie, to właśnie jest nasz power bank. Do niego jest też dołączony przewód mikro USB typ B. Jest też stos makulatury, choć zabrakło instrukcji w języku polskim. Mamy również kawałek worka, w którym możemy zabrać w drogę naszego TL-PB10400. Panel główny power banku TL-PB10400 Na panelu głównym power banku TL-PB10400 są ulokowane dwa porty USB, które pozwalają na jednoczesne ładowanie dwóch urządzeń. Oba z tych portów mają napięcie 5 V. Natomiast różnica między nimi kwi w natężeniu. Jeden z nich ma 2 A, a drugi zaś 1 A. W zależności od zapotrzebowania danego sprzętu, podłączamy go do jednego lub drugiego portu. Może się jednak zdarzyć tak, że będziemy chcieli podładować dwa urządzenia, które wymagać będą 1A. Nic nie stoi na przeszkodzie, by jedno z nich podpiąć do portu 2 A. Obok portów USB mamy również 4 małe diody LED, jedną większą diodę i niewielkich rozmiarów przycisk. Cztery diody mają sygnalizować stan naładowania baterii power banku. Ten stan możemy sprawdzić w dowolnej chwili przez przyciśnięcie przycisku. Skala jest pięciostopniowa. Gdy się zaświecą wszystkie cztery diody, akumulator jest naładowany w 75-100%. Jeśli się zaświecą tylko 3 z nich, to poziom naładowania wskazuje na 50-75%. Natomiast w przypadku dwóch i jednej diody, poziom będzie odpowiednio 25-50% oraz 10-25%. W przypadku, gdy jedna dioda zacznie migać, oznacza to fakt rychłego wyczerpania się power banku, czyli stan baterii 0-10%. Z kolei ta większa dioda ma robić za latarkę (moc 300 mW). Jeśli miałbym być szczery, to średnio jej to wychodzi. Może w absolutnych ciemnościach przyda się jakieś źródło światła ale za wiele bym się po tej diodzie nie spodziewał. Niemniej jednak, ta dioda jest zasilana z baterii power banku, przez co może świecić i świecić. To jest chyba jedyny plus ten latarki. Minus z kolei jest taki, że rozładowuje ona baterię. Drugi minus zaś tyczy się procesu ładowania TL-PB10400, podczas którego latarka nie działa. Proces ładowania power banku i urządzeń do niego podpiętych Proces ładowania urządzeń zawsze niesie ze sobą pewne ryzyko uszkodzenia podłączonego sprzętu. Niemniej jednak, bank energii TL-PB10400 ma kilka mechanizmów bezpieczeństwa, które są w stanie zabezpieczyć proces ładowania przed czynnikami niepożądanymi. Mamy tutaj min. ochronę przed nadmiernym naładowaniem jak i rozładowaniem baterii. No i oczywiście nie mogło zabraknąć mechanizmu chroniącego przed podaniem urządzeniom zbyt dużego natężenia prądu lub napięcia. Nie musimy też się martwić o zwarcie. Co ciekawe, ten power bank ma też zabezpieczenie na wypadek przegrzania. Generalnie rzecz ujmując, gdy temperatura przekroczy 45°C, to nie damy rady ładować innych urządzenia. Gdy temperatura przekroczy 60°C, wtedy zaczną migać wszystkie cztery diody LED i po chwili urządzenie się samoczynnie wyłączy. Póki ono nie ostygnie, nie będziemy mogli w ogóle z niego korzystać. W instrukcji jest też wzmianka na temat ładowania samego power banku TL-PB10400. Konkretnie to czytamy tam coś w stylu: "Zalecane jest ładowanie tego urządzenia z użyciem rekomendowanego zasilacza". Nie wiem jaki to jest "rekomendowany zasilacz". Poza tym, w zestawie nie było żadnego. Ten widoczny na poniższej fotce, to mój własny. Nie wiem, czy podpada on pod "rekomendowany" ale innego nie miałem. Grunt, że power bank się naładował i nie wybuchł. Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, że zalecane natężenie prądu ładowania tego power banku to 2 A. Przy takim natężeniu, w pełni rozładowany TL-PB10400 zostanie naładowany w około 7 godzin. To nie jest krótki czas, choć to pojęcie względne. Niemniej jednak, w przypadku 1 A, proces ładowania urządzenia potrwa już 10-12 godzin. Lepiej nie wspominać o zwykłym porcie USB dostępnym w przeciętnym komputerze, gdzie natężenie prądu jest w granicach 0,5A, bo tutaj czas ładowania przekroczy penie 24 godziny. Jeszcze taka mała uwaga. Power bank TL-PB10400 nie może być ładowany w sytuacji, gdy sam oddaje energię podłączonym do niego urządzeniom. Gdy zapomnimy o tym fakcie, to nie musimy się obawiać o uszkodzenie któregoś z ładowanych sprzętów czy też samego power banku. W sytuacji, gdy będziemy ładować TL-PB10400 i spróbujemy podłączyć do niego smartfona, to zwyczajnie zadziałają mechanizmy obronne power banku i urządzenie nie zostanie podładowane. Podobnie w drugą stronę, tj. gdy ładujemy smartfona i podepniemy power bank do źródła zasilania. W takiej sytuacji transfer energii do smartfona zostanie wstrzymany i rozpocznie się ładowanie power banku. Dopiero z chwilą odłączenia TL-PB10400 od sieci energetycznej zacznie się ładowanie smartfona. TP-LINK zaleca także, by co najmniej raz w miesiącu przeprowadzić pełen cykl ładowania power banku. Jeśli zaś chodzi o żywotność baterii, to może ona przetrwać około 500 cykli. Czy 10400 mAh to dużo Biorąc pod uwagę fakt, że przeciętny smartfon ma baterię o pojemności w granicach 2000-3000 mAh, to energia zgromadzona w TL-PB10400 powinna wystarczyć na podładowanie takiego telefonu trzykrotnie. Można oczywiście posiłkować się zapasem akumulatorków ale w podróży one zawsze gdzieś mogą się nam zapodziać. Poza tym, czasem nie będziemy w stanie takiej baterii szybko wydobyć i przełożyć, np. podczas ważnej rozmowy telefonicznej. W takich sytuacjach najlepiej jest się podłączyć do jakiegoś źródła zasilania. Ładowarki z kolei są niezastąpione w przypadku, gdy mamy dostęp do sieci elektrycznej za pośrednictwem jakiegoś gniazdka. Co jednak w przypadku, gdy nie możemy żadnego gniazdka znaleźć? Taki mały i poręczny power bank może nam w wielu sytuacjach uratować skórę. Dodatkowo, można go ładować praktycznie z każdego urządzenia, które jest wyposażone w port USB. Wszystko jedno czy to jest dedykowana ładowarka, czy zwykły komputer. Naturalnie są i sytuacje, w których power bank TL-PB10400 nie znajdzie zastosowania i lepszym rozwiązaniem będzie wykorzystanie zapasowych akumulatorów czy też i ładowarki. Jakby nie patrzeć pojemność 10400 mAh to dość sporo ale i tak ten zapas energii się w końcu kiedyś wyczerpie.